Pamiętam jak umarł inny król - Elvis. Ciotka, która go słuchała, ryczała jak bóbr na wiadomość o śmierci. - I czego płaczesz, głupia? - ze zdziwieniem, ale i ze śmiechem odpowiedziała babcia. Miałem siedem lat i wtedy nie rozumiałem całej sytuacji.
Powtórka była, gdy zmarł John Lennon - ciocia znowu lamentowała... ja już miałem lat dziesięć, już co nieco kumałem, kim są ci Beatlesi, których ciocia słucha, ale nadal nie rozumiałem. dlaczego tak przeżywa, jakby to był ktoś z rodziny.
Teraz sam słucham muzyki. Już zrozumiałem. Odejście Freddie Mercurego a teraz Michaela Jacksona. Odczucia pozostają niezmienne z pokolenia na pokolenie. Już wiem, jak czuli się fani Elvisa i Lennona. Chociaż Jackson - jak już zaznaczyłem, podoba mi się jedynie w paru popularnych nagraniach - to jednak też mnie informacja o śmierci ,,ruszyła". Najgorsze, gdy staje się to nieoczekiwanie - wstajesz rano, a tu taka wiadomość. A miał podobno dociągnąć stu lat... maseczki ochronne przed zarazkami,i inne tego typu dziwactwa...
Prawdą jest, że nikt z nas nie przewidzi dnia ani godziny śmierci, ona zaskakuje nas bardziej niż życie.
Czan
-
CZAN był efemerydą, powstałą wskutek personalnych zmian w s kładzie grupy
TYMON & TRUPY. Po nagraniu klimatycznej płyty "Songs For Genpo" (1995) z
TRUPÓW o...
BRUNO WĄTPLIWY Tkwi w nas strach
-
W 1986 roku w Bolesławcu powstaje zespół BRUNO WĄTPLIWY w składzie: - Leszek
"Enzo" Rakowski - vocal, gitara basowa, - Krzysztof "Flaku" Rakowski -
vocal, ...
Tie Break - "Duch wieje kędy chce", kaseta, 1990
-
Nie mam czasu nic napisać. Super rzadka rzecz. Świetna, choć wydawało mi się
kiedyś inaczej. Edycja Paulińska 1990. Mediafire, 106 Mb.
In a few days I'll b...
As requested
-
OK, so my attempt to recover the original link from RS failed so, at last,
here are working links to SS
Hue and Cry - Bitter Suite / Remote
http://www.send...
Sal Solo - Look At Christ
-
Na fotografii Sal Solo jeszcze z czasów Classix Nouveaux.
Mówcie co chcecie, ale ja ,chrześcijańskie" płyty Sala Solo wchłaniam
ekspresowo niczym jogurty J...
1 komentarze:
Pamiętam jak umarł inny król - Elvis.
Ciotka, która go słuchała, ryczała jak bóbr na wiadomość o śmierci.
- I czego płaczesz, głupia? - ze zdziwieniem, ale i ze śmiechem odpowiedziała babcia.
Miałem siedem lat i wtedy nie rozumiałem całej sytuacji.
Powtórka była, gdy zmarł John Lennon - ciocia znowu lamentowała... ja już miałem lat dziesięć, już co nieco kumałem, kim są ci Beatlesi, których ciocia słucha, ale nadal nie rozumiałem. dlaczego tak przeżywa, jakby to był ktoś z rodziny.
Teraz sam słucham muzyki. Już zrozumiałem. Odejście Freddie Mercurego a teraz Michaela Jacksona. Odczucia pozostają niezmienne z pokolenia na pokolenie. Już wiem, jak czuli się fani Elvisa i Lennona. Chociaż Jackson - jak już zaznaczyłem, podoba mi się jedynie w paru popularnych nagraniach - to jednak też mnie informacja o śmierci ,,ruszyła".
Najgorsze, gdy staje się to nieoczekiwanie - wstajesz rano, a tu taka wiadomość.
A miał podobno dociągnąć stu lat... maseczki ochronne przed zarazkami,i inne tego typu dziwactwa...
Prawdą jest, że nikt z nas nie przewidzi dnia ani godziny śmierci, ona zaskakuje nas bardziej niż życie.
Prześlij komentarz